Inne z tego źródła
29 styczeń 2008, 13:48
Dzieciom z dysleksją można pomóc
Dla dzieciZdrowieEdukacja
Lekarstwem na dysleksję czy ADHD nie jest opinia z poradni pedagogicznej, a odpowiednia terapia i intensywna praca. Wiedzą o tym dzieci, które uczestniczą w zajęciach Akademii Gal IQ. Przyjazna atmosfera i ciekawe ćwiczenia realizowane podczas spotkań Akademii pomagają pokonywać im trudności w nauce.
O dysleksji słyszał już niemal każdy. Jednak niewiele osób potrafi wyjaśnić na czym dokładnie polega problem. Renata Czabaj, Prezes Polskiego Towarzystwa Dysleksji, wyjaśnia, że dysleksja rozwojowa to trzy różne zaburzenia. - Dysleksja to trudności w nauce czytania, dysgrafia to niski poziom graficzny pisma i dysortografia, czyli trudności w opanowaniu poprawnej pisowni – tłumaczy.
Dysleksja nie jest jedynym zaburzeniem, które utrudnia dzieciom naukę. Pedagodzy wyróżniają całą grupę takich trudności. Do tzw. zaburzeń „dys” zaliczają, oprócz dysleksji, zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), dyskalkulię (zaburzenia umiejętności matematycznych), dyspraksję (zaburzona koordynacja ruchowa) czy dysfazję (zaburzenia rozwoju mowy).
Renata Czabaj podkreśla, że nauczyciele powinni poświęcać więcej uwagi dzieciom z zaburzeniami typu „dys”. Konieczne jest wsparcie nie tylko ze strony pedagoga. Również rodzice muszą poświęcać dzieciom dodatkowy czas i zachęcać je do wytężonej pracy. Ćwiczenia, jakie wykonują dyslektycy powinny być dostosowane do ich specyficznych trudności.
Przykładem takich zajęć są spotkania organizowane w ramach Akademii Gal IQ – programie edukacyjnym skierowanym do uczniów klas 4 i 5, którzy mają problemy z nauką. W kampanii bierze udział 14 szkół podstawowych z największych miast w kraju. W trakcie zajęć dzieci realizują ćwiczenia, których próżno szukać w standardowym programie nauczania. Ćwiczenia ruchowe dotleniają mózg, a relaksacyjne pozwalają poprawić koncentrację. Uczniowie pracują w oparciu o podręczniki, przygotowane specjalnie z myślą o dzieciach z zaburzeniami „dys”. W programie znalazły się też zajęcia, które wyjaśnią dzieciom, jaka dieta usprawni pracę umysłu.
Tę formę prowadzenia zajęć doceniają nie tylko uczniowie, ale również nauczyciele. – Dzieciom podoba się swobodna atmosfera zajęć i towarzystwo muzyki. Takie lekcje zachęcają do pracy. Szczególnie pilne są dzieci z zaburzeniami, które rozumieją, że te ćwiczenia mają im pomóc – zauważa Maria Filipowicz z SP nr 202 w Warszawie.
Podobnie uważa Dorota Skowrońska z SP nr 36 w Poznaniu. – Spotkania w ramach Akademii GAL IQ pomagają dzieciom przekraczać ich bariery i dobrze, że szkoła może zaproponować uczniom nadprogramowe zajęcia – tłumaczy nauczycielka.
Z takich opinii cieszą się organizatorzy kampanii – To dla nas ważne, że dzieci z chęcią uczestniczą w zajęciach Akademii GAL IQ. Okazuje się, że szkolne lekcje mogą być połączeniem przyjemnego z pożytecznym – mówi Michał Marek, wiceprezes poznańskiej firmy farmaceutycznej GAL, która organizuje kampanię.
Według szacunków PTD w każdej klasie jest średnio jeden uczeń z dysleksją rozwojową. Te dane potwierdza Centralna Komisja Egzaminacyjna, która podaje, że uczniowie z dysleksją stanowili niemal 10 proc. przystępujących do zeszłorocznego egzaminu gimnazjalnego. Co ciekawe, dyslektycy wypadli na teście zarówno z polskiego jak i matematyki lepiej niż uczniowie bez zaburzeń. Nie oznacza to bynajmniej, że są traktowani na egzaminie ulgowo. CKE tłumaczy, że kryteria zapewniają rzetelną ocenę wszystkich uczniów. Czyżby więc dyslektycy byli po prostu bardziej inteligentni? Warto przecież pamiętać, że Albert Einstein też był dyslektykiem.