Galeria
Inne z tego źródła
Inne o tej firmie
6 maj 2009, 15:43
Immunocal zdobywa ośmiotysięcznik z Kingą Baranowską
Sport
Wraz z początkiem kwietnia najzdolniejsza polska himalaistka młodego pokolenia, Kinga Baranowska, rozpoczyna swoją najnowszą wyprawę na kolejny ośmiotysięcznik. W tej niezwykle trudniej i wyczerpującej podróży towarzyszy jej Immunocal.
Kinga Baranowska w Himalajach znana jest jako „blondynka z Polski”. Od kilku lat zdobywa ośmiotysięczniki. W 2008 roku osiągnęła niebywały sukces. Jest pierwszą Polką, która zdobyła ośmiotysięczniki Dhaulagiri (8167 m) i Manaslu (8163 m). Do tej pory na koncie swoich osiągnięć ma 5 ośmiotysięczników. Marzy (i planuje), by zdobyć Koronę Świata – 14 ośmiotysięczników, których do tej pory nie udało się zdobyć żadnej kobiecie.
Z początkiem kwietnia młoda himalaistka rozpoczęła swą kolejną wyprawę. Tym razem zamierza stanąć na szczycie Kanczendzongi. To trzeci szczyt Ziemi i drugi co do wysokości szczyt Himalajów, położony na granicy Nepalu z Sikkimem. Do tej pory zdobyło go tylko troje Polaków: Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki (zimą 1986 r.) oraz Piotr Pustelnik (latem 2001 r.). Na szczycie stanęły zaledwie dwie kobiety z całego świata. To najtrudniejsza wyprawa w karierze Kingi.
Dlaczego Kinga wybrała Immunocal?Wspinaczka jest wyczerpującym sportem. Na wysokości kilku tysięcy metrów n.p.m. warunki są ekstremalne. Każdy krok jest ogromnym wysiłkiem, nawet założenie butów wymaga wykonania głębokich oddechów, towarzyszy mu uczucie duszności. Panuje mróz poniżej -30°C, łatwo więc o odmrożenia i wychłodzenie organizmu, które dodatkowo osłabiają organizm.
Himalaiści śpią bardzo mało, czasem – nawet podczas nocy – jest to niemożliwe. Wspinaczka wiąże się z wielogodzinnym, ciężkim wysiłkiem. Bywa, że śnieg sięga pasa. Na dużych wysokościach nie ma mowy o regeneracji organizmu. Kinga zna ten stan doskonale – wspina się od wielu lat.
Gdy układ odpornościowy jest przeciążony, nietrudno o uszkodzenia mięśni, bóle i nadmierne zmęczenie. Organizm jest mniej odporny na działanie wirusów czy bakterii, co może skutkować pojawieniem się infekcji lub choroby. Na wyprawie, do której przygotowania trwają kilka miesięcy, Kinga nie może sobie na to pozwolić.
Kinga zdecydowała, że na wyprawę na Kanczendzongę zabierze ze sobą Immunocal. Dobrze wie, że uzupełnianie niedoborów glutationu pomoże wzmocnić jej organizm i wytrzymałość. Gdy piję Immunocal, czuję się dużo silniejsza – mówi Kinga. Razem z Kingą wierzymy, że solidny trening przed wyprawą, jej determinacja w połączeniu ze wsparciem, jakie daje Immunocal, doprowadzą ją do zdobycia kolejnego szczytu i bezpiecznego powrotu. I tego jej życzymy!
Nasze własne szczytyTylko nieliczni zdobywają ośmiotysięczniki. Jednak na co dzień każdy z nas zmaga się z wieloma problemami, które urastają do rangi wysokich Alp. Przepracowanie, stresy, jedzenie byle czego w pośpiechu, codzienne wdychanie spalin, brak czasu i energii na sport – któż z nas tego nie zna?
Przy pokonywaniu własnych słabości i zmierzaniu się z osobistymi szczytami pomocny może okazać się Immunocal. Immunocal w naturalny sposób podnosi poziom wewnątrzkomórkowego glutationu. Glutation z kolei doskonale oczyszcza nasz organizm z toksyn, kancerogenów. Naturalnie wspomaga pracę układu odpornościowego. Jest jedynym antyoksydantem produkowanym przez sam organizm. Skutecznie walczy z wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym.
By zdobywać kolejne cele i dążenia, potrzebujemy niezawodnej kondycji i dobrego samopoczucia. Codzienna porcja Immunocalu pomoże nam uwolnić energię i stać się silniejszym, aby zdobywać własne szczyty.