Galeria
Inne z tego źródła
26 sierpień 2008, 16:03
Metamorfoza z La Karnitą
UrodaZdrowieModa
Nie każdy i niecodziennie ma szansę wydać nieswoje 5 tysięcy złotych w warszawskich Złotych Tarasach, najbardziej prestiżowym centrum handlowym w Polsce. I w dodatku wydać na co tylko zamarzy. Taka szansa trafiła się Annie Konert-Sadowskiej z Białegostoku. Mogła ona zaszaleć i w towarzystwie stylistki obkupić się w markowe ciuchy i zupełnie zmienić swój image.
Magia shoppingu
Każda kobieta uwielbia shopping. Udany shopping. Czyli taki, podczas którego znajdzie dla siebie coś ekstra, w czym poczuje się wyjątkowo piękną i atrakcyjną. Udane zakupy są doskonałym sposobem na poprawie sobie humoru, zapomnienie o chandrze i nieustannym uśmiechu na twarzy przez dobrych parę dni.
Kobiety uwielbiają kupować ubrania, a jeśli mogą to robić nie wydając przy tym swoich ciężko zapracowanych pieniędzy, wtedy jest już naprawdę cudownie. Istne szaleństwo i fun. Taka okazja trafiła się własnie Annie Konert-Sadowskiej. Przez cały dzień buszowała po Złotych Tarasach, wydając 5 tysięcy złotych, które otrzymała na ekstra zakupy w tym miejscu.
- Im więcej pieniędzy ma się do wydania, tym bardziej człowiek zaczyna zastanawiać się, co może a co powinien sobie kupić. Jednakże to cudownie móc wydawać nieswoje pieniądze. Zabawa jest przednia, choć całodniowe przymiarki mogą stać się w końcu męczące. Ale najważniejsze jest to, że zakupy się udały – opowiada Anna Konert Sadowska.
Wydała 5 tysięcy
Anna jest już po shoppingu. Zmęczona, ale bardzo szczęśliwa i odmieniona. Tam, w Złotych Tarasach, przeszła prawdziwą metamorfozę. Stała się La Karnitą. Kobietą idealnie dopasowaną w każdym calu. Wreszcie mogła kupić ciuchy, o jakich tylko zamarzyła i w dodatku dzięki wsparciu stylistki Magdaleny Sancewicz – wygląda w nich idealnie i olśniewająco. Zmieniła także fryzurę, dobrała najbardziej pasujący do jej twarzy makijaż. Wygląda szałowo. I pomyśleć, że to wszystko dzięki herbacie…La Karnita. Bo 5 tysięcy, które otrzymała na zakupy były główną nagrodą w konkursie Szalony Dzień z La Karnitą, zorganizowanym przez firmę Bio-Active.
La Karnita dla kobiet
Konkurs Bio-Active promujący nową serię herbat dla kobiet La Karnita wystartował pod koniec kwietnia i trwał prawie do lipca. Aby wziąć w nim udział, wystarczyło kupić dowolną herbatę serii La Karnita, nadesłać esemesem nadrukowany na niej specjalny konkursowy kod i już można było wygrywać nagrody. A było o co walczyć.
Na wielbicielki herbat Bio-Active czekało 550 zestawów upiększających (seria LaKarnita + unikalne maseczki kolagenowe) oraz siedem dwuosobowych weekendowych pobytów w Hotelu SPA Erynia nad Bałtykiem i główna nagroda - 5000 złotych na całodzienne zakupy ze stylistką…
- Podczas przygotowania konkursów staramy się, aby główne nagrody były atrakcyjne dla naszych Klientek. I takie są. Zawsze nieodłącznie wiążą się z troską o urodę i zdrowie, czyli tym, co skłania Panie do zakupu naszych herbat. Tym razem myśleliśmy o czymś zupełnie wyjątkowym i „odejchanym”. Czymś, co każdej kobiecie sprawiłoby prawdziwą radość i przyjemność, dostarczyło niezapomnianych wrażeń, a jednocześnie byłoby bardzo przydatne. Padło na zakupy, bo przecież nie ma chyba kobiety, która nie uwielbiałaby buszować po ekskluzywnych butikach. A jeszcze gdy nie musi wydawać na to własnych pieniędzy i ma do pomocy stylistkę…Byliśmy przekonani, że pięć tysięcy złotych na zakupy w„Złotych Tarasach” to nagroda naprawdę wyjątkowa i że dzięki wsparciu takiego fachowca jak Pani Magda Sancewicz, zwyciężczyni wyda te pieniądze naprawdę z pożytkiem dla siebie – mówi Jakub Kosiński z firmy Bio-Active i zapowiada, że kolejny równie szalony konkurs z tak atrakcyjnymi nagrodami firma zorganizuje już niebawem.
Tego samego jest pewna laureatka nagrody głównej – Anna Konert – Sadowska. Choć po całym dniu biegania i przymiarek w Złotych Tarasach nie czuła nóg, jest przeszczęśliwa. Wie, że przy pomocy stylistyki, kupiła rzeczy, w których czuje się i co najważniejsze – wygląda – świetnie.
Dzień z La Karnitą był zgodnie z hasłem konkursu – szalony. - Bardzo, bardzo szalony, zwariowany, intensywny i niezapomniany – mówi laureatka głównej nagrody konkursu. - Stylistka Pani Magda Sancewicz dobrała mi piękne stroje, a fotograf pan Bogdan z anielską cierpliwością podążał za nami od sklepu do sklepu. A nawet służył jako model przy zakupie prezentu dla mojego męża, za co mu serdecznie dziękuję.
Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z Szalonego Dnia z La Karintą, który przeżyła Anna Konert – Sadowska. Z dnia, który zmienił ją w La Karnitę.