Galeria
Inne z tego źródła
Inne o tej firmie
18 grudzień 2009, 16:22
Opony odpowiednie na zimę
BiznesMotoryzacja
Nawierzchnia drogi jest mokra, pada śnieg, czasem śnieg z deszczem, temperatura spada - warunki zmieniają się z minuty na minutę. To typowa jesienno-zimowa pogoda w Polsce, która powoduje, że w tym okresie szczególnie wzrasta ilość wypadków. Warto pomyśleć o zmianie opon tak, aby odpowiednio przygotować się na początek sezonu zimowego.
Aby zwrócić uwagę kierowców na fakt, że dystans hamowania w trudnych warunkach pogodowych zależy od używanych opon, LANXESS - producent wysokiej klasy gum syntetycznych - postanowił wraz z początkiem sezonu zimowego przeprowadzić testy hamowania. Odbyły się one w październiku 2009 w Grevenbroich (Niemcy), gdzie mieszczą się obiekty Allgemeiner Deutscher Automobil-Club (ADAC). Szczególne znaczenie opon zimowych w zachowaniu bezpieczeństwa przedstawił Alex Lucassen, ekspert ds. opon z LANXESS Business Unit Performance Butadiene Rubbers. W przypadku kierowców, którzy zmagają się z warunkami zimowymi i jeżdżą na oponach letnich, odległość hamowania może wydłużyć się dwukrotnie. Hamowanie samochodem wyposażonym w opony letnie jadącym po ośnieżonej nawierzchni z prędkością 50 km/h zajmuje 63 metry, podczas gdy zatrzymanie samochodu z oponami zimowymi zajmuje „jedynie” 32 metry. „Ponieważ opony letnie muszą być odporne na wysokie temperatury otoczenia, twardnieją one pod wpływem spadku temperatury”, Lucassen wyjaśnia istotę konieczności wymiany opon podczas zimniejszej pory roku. „Skutkuje to tzw. efektem „samochodu-zabawki” – kierowcy z letnimi oponami ślizgają się w zimie tak, jakby opony ich samochodu były z plastiku”.
Zima to niewątpliwie sezon na wypadki samochodowe. Nawierzchnia drogi jest mokra, leje jak z cebra, jest ciemno, a z naprzeciwka napływa oślepiający sznur samochodów. Według ekspertów ryzyko wypadku drogowego jest sześć razy większe w miesiącach zimowych, niż przez resztę roku. Sam fakt posiadania przez opony bieżnika nie zapewni dobrej przyczepności, niezależnie od pory roku. Zabłocone, śliskie drogi, a także niskie temperatury sprawiają, iż opony letnie tracą swoją normalną przyczepność. Nawet te z głębokim bieżnikiem nie uchronią nas przed poślizgiem na mokrej drodze. Z kolei w wariancie zimowym mimo przestrzegania rekomendacji niemieckiego ADAC dotyczącej jazdy w zimie, która mówi, że bieżnik opony powinien mieć 4 mm głębokości, a nie tylko 1,6 mm tak, jak wymagają tego przepisy prawa drogowego, również nie mamy gwarancji optymalnej przyczepności.
Prawdziwą przyczyną wielu niebezpiecznych poślizgów między październikiem a marcem jest skład gumy opon samochodowych. Oczywiście opony z bieżnikiem o dobrej przyczepności są częścią podstawowego wyposażenia samochodu. Odpowiedni bieżnik blokuje się ze śniegiem, co zapewnia dodatkową przyczepność, a gładkie lamele odpychają wodę i formują przyczepne krawędzie, które optymalnie blokują się z zamarzniętym błotem. Nawet najlepszy bieżnik nie może jednak zrekompensować zasadniczej właściwości związków gumy opon letnich: twardnienia po wpływem niskich temperaturach.
Twardośćgumy w oponach stanowi kluczowy czynnik decydujący o optymalnej przyczepności na drodze. Im miększa guma tym lepiej dostosowuje się do nierówności drogi. Miękkie gumy mogą wręcz „wpłynąć” w asfalt, wejść w ścisły kontakt z nawierzchnią, ciągnąc samochód do przodu. Podobne zjawisko można zaobserwować w przypadku, gdy kierowca naciska na hamulce: jest w stanie zatrzymać samochód na czas jedynie wtedy, gdy guma opony cechuje się optymalną przyczepnością do nawierzchni. Przyczepność zasadniczo nie stanowi problemu przy wysokich, letnich temperaturach, gdyż guma używana do produkcji opon letnich jest miękka i pozwala na idealną przyczepność do nawierzchni drogi. Jednak w przypadku niskich temperatur otoczenia, jazda staje się ryzykowna, nawet jeśli nie ma śniegu.
Temperatury nie muszą sięgać poziomów syberyjskich, by można uznać je za niebezpieczne. Wręcz przeciwnie, przez ostatnie kilkadziesiąt lat produkcja opon stała się na tyle złożona, że podział między oponami zimowymi i letnimi wyznacza obecnie temperatura 7°C. Poniżej tego progu opony letnie przestają funkcjonować w sposób właściwy.
Kiedy zmieniać opony
Zmiana opon z odpowiednim wyprzedzeniem jest mądrym posunięciem, ponieważ jedynie te opony idealnie dostosowują się do warunków pogodowych, z którymi możemy się spotkać w miesiącach jesienno-zimowych. Są on wykonane ze związków gumy, które są wystarczająco miękkie by zapewnić optymalną przyczepność nawet w niskich temperaturach. Zawierają na przykład większe proporcje wyjątkowo elastycznej gumy naturalnej oraz specjalne związki gumy, jak te produkowane przez LANXESS. Wyposażenie samochodu w odpowiednie zimowe opony nie utrudnia szybkiej jazdy i nie przyczynia się również do zmniejszenia jej komfortu. Czasy kiedy wymiana opon była skomplikowaną procedurą, wymagającą pomocy wyspecjalizowanego mechanika są na szczęście dawno za nami. Jednak mimo, iż zmiana opon sama w sobie nie stanowi dużego problemu, ustalenie optymalnego terminu wymiany może być dosyć trudne. Eksperci radzą zmieniać opony jak najwcześniej, zanim jeszcze punkty sprzedające opony będą oblężone przez klientów. Warto zwrócić również uwagę na jeszcze jeden ważny element, o którym nie każdy kierowca wie. Opony, które zostały wcześniej wypróbowane i rozjeżdżone cechują się lepszą przyczepnością. Eksperci podkreślają, iż nowe opony zasadniczo powinny zostać rozjeżdżone przed wykorzystywaniem ich w czasie szybkiej jazdy.
Z tego powodu lepiej zmienić opony na zimowe zanim będą one poddawane próbie ekstremalnej zimowej pogody.
LANXESS jest wiodącym koncernem produkującym wyroby z dziedziny chemii specjalistycznej, którego obrót w 2008 roku wyniósł 6,58 miliarda euro i który obecnie zatrudnia blisko 14 800 pracowników w 21 krajach. Przedsiębiorstwo jest obecne w 44 lokalizacjach produkcyjnych na całym świecie. Głównym przedmiotem działalności koncernu LANXESS jest rozwój, produkcja i dystrybucja tworzyw sztucznych, kauczuków, półfabrykatów i specjalistycznych chemikaliów.